Trudni klienci: przypadek #16
Pracowałam kiedyś w banku. Jest coś takiego jak wpłatomat - można tam wpłacać na konto pieniądze papierowe oczywiście, ale różnych nominałów jednocześnie. Pewnego dnia klient wpłacił pieniądze ale nie odchodził od maszyny. Ponieważ myślałam, że automat się zablokował, postanowiłam podejść i zapytać, czy wszystko w porządku.
Klient na to, że nie może wyjść z podziwu, że po wrzuceniu pieniędzy tak szybko dostaje wydruk z poprawnym zestawieniem, że np. 2 papierki po 50 zł i 3 po 100zł. Zapytał też, czy ktoś tam siedzi. Z koleżanką, nie wyprowadziłyśmy z błędu klienta tylko potwierdziłyśmy, że siedzi tam nasz kolega, który dorabia na studiach, a że jest na rachunkowości, to tak szybko umie liczyć. Klient poklepał automat i rzucił "bardzo dobrze panu idzie" :)
Autor: Meggi
Nadesłano: 2007-11-02 12:45:57
Masz podobne ? Podziel sie swoim trudnym przypadkiem !
Kliknij, aby dodać swoją historię
